Przypomnij sobie

Urodziliśmy się bez obaw i lęków.
Z poczuciem wielkiej mocy.
Wartość była w nas.
Nasze pierwsze przemówienia wykrzyczeliśmy bez wstydu.
Nagość nic dla nas nie znaczyła.
Nie wiedzieliśmy, dlaczego mielibyśmy odczuwać strach.
Nasza wiara w siebie była niezachwiana.
Ciekawość kierowała naszymi pytaniami.
W dzieciństwie mogliśmy latać, tylko brakowało nam skrzydeł.
Potem nauczono nas budować skrzydła i po drodze zabito chęć do latania.
Zrobiono z nas prawników, lekarzy, wybitnych ekspertów. Niewłaściwych ludzi.
Zapomnieliśmy, czym jest zaufanie do życia.
Zapomnieliśmy, czym jest życie bez obaw i lęków.
Zabrakło nam słów, wtedy gdy powinniśmy mówić.
Zabrakło nam odwagi, gdy powinniśmy być odważni.
Zgubiliśmy swoje poczucie mocy, bo nauczono nas, że żarówka prędzej czy później gaśnie.
Dziś uczymy się tego, co zapomnieliśmy
i oduczamy tego, czego nauczyli nas niewłaściwi ludzie.
Dziś powracamy do tego, co w nas wymazano.
Z wiarą na znalezienie drogi.
Być może jesteśmy bliżej niż sadzimy, żeby zaprzyjaźnić się z życiem.