Kim jestem?

Czy pozwoliłem być mu dzieckiem, gdy był czas jego dzieciństwa? Czy w porę mówiłem mu kocham, gdy potrzebował miłości? Czy słyszał mnie wtedy, gdy powinien usłyszeć? Czy pozwoliłem mu popełniać błędy, gdy był czas nauki? Czy mu wybaczyłem i czy wybaczyłem sobie? Czy dałem mu świadectwo i rozproszyłem ciemność? Czy dałem mu wszystko, co mogłem dać? W porę wyciągniętą rękę. Ja-nauczyciel, czy nauczyłem go w porę żyć i czy w porę pozwoliłem mu we mnie dorosnąć?

Dziśserce bije mocniej. Światło świeci jaśniej. Głos przestał drżeć. A trwoga przestała lękać. Kiedy odpuściłem sobie, zrozumiałem, że jedyną osobą, którą przeznaczone jest mi się stać, jest ta, którą zdecyduję się być.

Jestem.
Ja — nauczyciel.