Co robisz?

Uczniowie się nie uczą, czy ja nie potrafię ich nauczyć?

Młodzież jest inna, czy ja nie staram się ich zrozumieć?

Przeszkadzają na lekcji, czy ja nie potrafię ich zainteresować?

Lekceważą moje polecenia, czy ja lekceważę ich prośby?

Źle się zachowują, czy ja źle widzę ich zachowanie?

W szkole nic się nie zmieniło, czy ja nic nie zmieniłem w szkole?

 

Jak ważne jest to, jakie pytania zadajemy sobie. Niektórzy pytają, co jest niewłaściwego w uczniach, w szkole, w systemie. Co jest niewłaściwego w edukacji, że jest tak źle. A co, jeśli odpowiedź jest bliżej Ciebie niż myślisz? Co, jeśli odpowiedź jest w Tobie? Czy przyglądasz się swoim pytaniom? Swoim słowom? Czy przyglądasz się sobie? Co, jeśli w swojej klasie powiesiłbyś duże lustro i czasami spojrzał na odbicie, gdy prowadzisz lekcję. Kogo byś zobaczył? Kogoś na właściwym miejscu? Chcę Ci powiedzieć, że jesteś odpowiedzialny i jesteś jedyną osobą, która może coś z tym zrobić.

A więc… co robisz?